Każda z nas chce dobrze wyglądać na wiosnę. Ja też. Jednak to o czym napiszę nie jest podyktowane tylko dążeniem do wyglądu idealnego. Dawno już zrezygnowałam z restrykcyjnych diet-cud, szukając bardziej sposobu odżywiania się a nie diety. Zdawałam sobie sprawę, że moje odżywianie pozostawia wiele do życzenia, odbija się negatywnie na moim zdrowiu i niestety smakuje mi coraz mniej. Zawsze uważałam się za mięsożercę i nie wiem czy uda mi się zrezygnować całkowicie z mięsa. Póki co zrezygnowałam zupełnie z wędlin a spożycie mięsa "na obiad" spadło do jednego mięsnego posiłku w tygodniu.
A wszystko zaczęło się właśnie od poszukiwań...tak trafiłam na akcję
zostań wege na 30 dni . Zapisałam się na program. Codziennie otrzymuję maila z przepisami, informacjami, wywiadami i ciekawostkami na temat diety wegańskiej. Nie chcę nikogo namawiać bo jest to indywidualna sprawa każdego z nas. Chcę natomiast podzielić się swoim odkryciem, czymś na punkcie czego dostałam tak zwanego świra :)
Jest to hummus. Jest to pasta, której używam do smarowania pieczywa, grzanek (tak, tak pieczywo jem normalnie). Robię sobie te pasty w różnych wersjach, można tu poszaleć. Zastępują masło, wędliny, nawet dżemy czy miody. Podstawą takiej pasty jest tahini, które można kupić gotowe albo zrobić samemu.
Przepis na tahini własnej roboty:
ziarna sezamu
olej sezamowy, może też być oliwa z oliwek
ząbek czosnku
sok z cytryny
wszystko miksujemy aby powstała jednolita masa, aby wzmocnić smak sezamu można wcześniej zarumienić sezam na patelni.
Takie tahini można przechowywać kilkanaście dni w lodówce.
Dziś na śniadanie przygotowałam sobie dwa rodzaje hummusu
Hummus z cieciorką
cieciorka z puszki
czosnek
oliwa z oliwek
sól
tahini
sok z cytryny
wszystko oczywiście miksujemy...ja mam mikser zepsuty więc ugniotłam widelcem. Proporcje nie są sztywnymi ramami, wszystko zależy od naszego podniebienia.
Hummus ze szpinakiem
trochę cieciorki z puszki
liście świeżego szpinaku
sól
sok z cytryny
czosnek
oliwa z oliwek
tahini
wszystko oczywiście miksujemy lub jak ja drobniutko siekamy i gnieciemy widelcem.
Tak przygotowany hummus możemy przechowywać w lodówce nawet trzy dni.
Chcę dziś jeszcze wypróbować przepis na słodko czyli tahini z melasą. Tą pastę miesza się w dowolnych proporcjach i można nią smarować ciastka, naleśniki, polewać owoce, lody....kto co sobie wymarzy.
Na obiadek dziś jem komosę ryżową z warzywami, a na deser amrantusa z hummusem z melasą :D.
Ach i muszę wspomnieć o słodzeniu herbaty i kawy melasą trzcinową. Smak jest niesamowity-polecam!!
Mam niestety mało czasu na swoje robótki ostatnio, ale koleżanka poprosiła mnie o spagetti na szyję więc spięłam się i wydziergałam kolejny szaliczek...ten jest ciut bardziej wiosenny, lekki więc jeszcze go ponosi :)
A w kocim świecie lekkie poruszenie wiosenne. Wczoraj mój rudy ogrodnik próbował się dobrać do mojej kolekcji fiołków, która jest umieszczona wysoko na regale. Niestety dwie doniczki zrzucił i zmaltretował roślinki...czy przeżyją to się okaże.
I jeszcze jedno zdjęcie "potfffora namiotowego", widok z mojego okna z pracy. Czy Waszy zdaniem to zdjęcie jest demoniczne? czy tylko ja mam takie wrażenie?