Wczoraj przy okazji szycia puffki zupełnie spontanicznie powstał niejaki Kotek-Głupotek... U Alicji na blogu podejrzałam, że sztuka robienia takich szmacianych zabaweczek nazywa się TILDA. Poszperałam w internecie w poszukiwaniu informacji jak się takie rzeczy robi i....dziś powstała tildowa Buba. Może nie jest to jakieś super dzieło, ale wszak to moja pierwsza tilda, a poza tym sama sobie zrobiłam wykrój więc jest to projekt autorski, a ze imienia udzieliła mu moja czekoladka to chyba uznam, że jest moją pierwszą inspiracją.
Mani się bardzo podoba taka tildowa Buba






