Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą decoupage. Pokaż wszystkie posty

czwartek, września 06, 2012

ile się może zmienić w miesiąc??

dokładnie miesiąc temu przywiozłam do siebie Olusia....małego kociaka, dziecko....teraz mam kocią młodzież, rzec by można kociego podrostka, rysy mu się zmieniły, figura też (nie to żeby był jakiś zabidzony tylko rośnie chłopak...rośnie)
chyba nikt nie ma wątpliwości, że w górnym rzędzie to Oluś z pierwszych dni pobytu w domu a w dolnym z dziś i wczoraj...kotek przez ten czas rozbrykał się, pozwala sobie na coraz więcej choć nadal twierdzę, że jest bardzo grzecznym kotem a że ciekawskim to już rzecz jest inna
Oli najpierw podpatruje co robią ciotki

a potem naśladuje ich zachowanie

i tak zawiązują się więzi

między poszczególnymi kotami, zaraz po Bubie jego ulubioną ciotką jest Coco

a po Coco Bajka

z okazji tej miesięcznicy koty dostały ode mnie prezent (umownie jest to prezent dla Olusia) jakiś czas temu w Leroy Merlin kupiłam na wyprzedaży sosnową skrzyneczkę za 19zł, pomalowałam jej środek na czekoladowy brąz, zewnętrzne ścianki na śmietankowo i wykonałam rysunki o kociej tematyce, do środka uszyłam materacyk dwustronny wypełniony pikówką (materiał do ocieplania kurtek zimowych), który przepikowałam w prostokąty...i tak powstało łóżeczko dla kotów




Oli obejrzał prezent z zainteresowaniem

a nawet zrobił próbę generalną

zaraz po nim władowała się do łóżeczka Coco

zobaczymy czy dobrze im się będzie spało?


piątek, sierpnia 10, 2012

boss ustępuje ostatni

dziś rano miało miejsce niemiłe zdarzenie...Mania zrzuciła Olka ze schodów, naparła na niego całą sobą a on siedząc na brzeżku schodka ześliznął się i spadł, na szczęście nic się nie stało, ale już powzięłam pewne obawy co do morderczych instynktów panny Mani...jednak dzień zmienił co nie co
oto Oluś zawitał do pokoju kocich uciech i odkrył w nim myszkę zawieszoną na gumce...świetna zabawa, mycha sama ucieka, kotek goni póki się nie zmęczy...ale ta mycha to ulubiona zabawka Bajeczki, gdy więc ta usłyszała, że Olek zabawia się jej własnością co zrobiła???  zdradziła Manię i zeszła na dół i tym sposobem Mania pozostała w opozycji sama ... 

























to zmusiło również Manię do zejścia i tak małymi kroczkami doszliśmy do tego, że już nie syczy na Olusia gdy go tylko widzi jedynie nie pozwala mu podchodzić zbyt blisko do siebie
a ja chcę wam pokazać co zrobiłam...mam po mojej mamie sztućce w takiej oto walizeczce, sztućce piękne, srebrzone, ale walizeczka....w czasach gdy nic nie było na estetykę nikt uwagi nie zwracał...


postanowiłam z walizeczki zrobić ozdobę...wiem, że ostatnimi czasy zdobienie obrazami Klimta jest uznawane za kicz, ale mi akurat ten kicz się bardzo podoba, walizeczkę pomalowałam, okleiłam i oto ona..

teraz może leżeć w każdym miejscu, na widoku....i nie straszy


czwartek, lipca 26, 2012

cuda, cudeńka :)

jako, że koty znowu z upału się pokładają i nie bardzo dają się fotografować dziś kilka ostatnich moich dziełek :)
miałam ci ja taką kasetkę na biżuterię...nic specjalnego, wszędzie można takie kupić, ale miałam do niej również sentyment bo dostałam ją od mojej Mamy, żałuję, że nie zrobiłam zdjęcia przed rozpoczęciem pracy...ale jednak troszkę można się zorientować jak owa kasetka wyglądała...
wyczyściłam papierem ściernym to coś czym była pomalowana i postanowiłam zmienić jej oblicze :), a że jak wiecie koty to moja miłość więc ozdobiłam ją pięknymi buraskami i teraz kasetka wygląda tak:



jak już pisałam koraliki mnie wciągnęły bardzo mocno, ciągle i ciągle próbuję robić coś nowego, same sznury już mi się wydały zbyt łatwe więc postanowiłam zrobić tym razem sznur z przywieszką



dodatkowo przywieszkę można odwrócić "do góry nogami" :) i naszyjnik zmienia swoje oblicze 


po naszyjniku przyszła pora na pierwszą próbę kolczykową...szczerze jestem zadowolona z efektu :)