środa, sierpnia 21, 2013

koty w obiektywie mojego Taty

Zawsze kiedy przychodzi mój Tato przynosi ze sobą aparat ponieważ bardzo lubi robić zdjęcia moich kotów. Koty może niekoniecznie lubią takie zainteresowanie, ale grzecznie pozują do zdjęć.

Buba ma najmniej fotek jako, że i ciężko się ją fotografuje i ona tego nie lubi.

Bajka jak zwykle zawinięta w ogonek.

Za to Coco jest w pełnej krasie, nie ma wstydu przed obiektywem.

Niunio miewa czasem kwaśną minę

Mania za to patrzy z góry ze spokojem ze swojego bocianiego gniazda.

Piękny profil Księciunia.

Tato jakiś czas nie widział kotów i stwierdził, że Olek bardzo urósł. Dla mnie ciągle jest malutki, ale zdjęcia nie kłamią....rudy nie ustępuje wielkością Mani.


Tutaj to już był bardzo znudzony pozowaniem :/

Za to tu wyszedł przepięknie

Bajka i jej biały cień :)

Tak to jest jak ktoś przeszkadza w poobiedniej drzemce-zdjęcie zaspane.

Ona jest bardzo dostojna:)

Mina mówi sama za siebie-dość już tej sesji

niedziela, sierpnia 18, 2013

plusku, plusku, taplu, taplu, czyli jak bawi się Księciunio :)

Oluś lubi różne zabawy, które pańcia musi wymyślać bo inaczej biadoli, że mu się nudzi. Ponieważ Księciunio lubi się taplać w wodzie i siedzieć w wannie to dostał piłeczki do wanny i taplał się w wodzie :)










a po zabawie w wodzie trzeba się wytrzeć w ręczniczek


piątek, sierpnia 16, 2013

miaukotki są kocie

Ze względu na fakt, że coraz więcej miejsca na miaukotkach zajmowały sprawy moich pasji postanowiłam oddzielić tę część mojego życia. Od dziś funkcjonuje mój drugi blog dinzoobeads i tam będzie można znaleźć artystyczny aspekt mego blogowego życia. Miaukotki zostają oddane więc w całości pod władanie footer....więc patrzcie :)
zawsze zazdroszczę kotom umiejętności dostosowania się do otoczenia....kształtem :P













Po raz nie wiem który zastanawiam się...dla kogo ten mebel??

niedziela, sierpnia 04, 2013

troszkę tłumaczeń, wesoła historia, malowanki, koralikowanki :)

Najpierw muszę się wytłumaczyć, usprawiedliwić i poprosić o wyrozumiałość. Otóż na zaprzyjaźnionych blogach są wspaniałe konkursy, w których niestety nie biorę udziału. Powodem tego nie jest brak sympatii czy ignorancja. Chętnie umieszczę na swoim blogu, poza konkursem zdjęcia czy odpowiedzi, ale udziału nie wezmę. "Budyniowy świat" rządzi się swoimi prawami, ale ja najwyraźniej jego logiki nie pojmuję i nie znaczy to, że mam się jej bez reszty poddać. Brałam udział w konkursie i po pierwszy etapie pozostał niesmak gdyż "honorowemu patronowi" nie spodobał się werdykt- do dziś nie otrzymałam nagrody od niego a i słownie dostało mi się niemało. Kolejny etap zakończył się tym, że również nie otrzymałam nagród a moje próby kontaktu po prostu zostały pozostawione bez echa. Przykro. Nie rozczulam się jednak nad sobą, ale uważam, że moje koty są piękne i w związku z tym będzie je można podziwiać na ich własnym blogu gdzie nikomu konkurencji robić nie mogą, chyba, że sobie nawzajem. Tyle odnośnie wyjaśnień wraz z przeprosinami dla tych, którzy przez to poczuli się dotknięci bądź zlekceważeni.

A teraz historyjka, oczywiście dziejąca się na drapaku...nie to żebym się ciągle chwaliła, ale koty po prostu ciągle na nim urzędują :)
Mania-Te, mały wypad z tej budy, co ty myślisz, że masz wyłączność na tą miejscówkę??
Oluś-Może i wyłączności nie mam ale ty jesteś i tak za duża żeby się tu wkitrać babo jedna!
Mania-O! żesz ty gnojku jeden jak możesz tak do damy??
Oluś-no to jej w czubek ogona poszło hihihi!!!
Mania-Oluś! Oluś! a zobacz co tam jest za okienkiem??!!
Oluś-taki goopi to ja nie jestem, nie ze mną takie numery Mańka!
Bajka-na mnie nie patrz, ja ci nie pomogę, ja za nisko w hierachii jestem :(
Oluś-idź stąd już, zabierasz mi całe słońce!!!
Mania-o żesz ty gówniarzu jeden!!! wyłazisz? czy mam cię pazurami wyciągnąć??!!
Oluś-wyciągnąć to ty sobie możesz...puszkę ze śmieci :)
Oluś-w końcu pańcia zawsze mówi, że król jest tylko jeden :D
Bajka-nie martw się, dla mnie ty jesteś królową!

Lubicie się kobitki malować?? A lubicie odważne kolory w makijażu? Wiem, wiem do pracy żadna z nas tak by nie poszła, ale na jakąś okazję... kto wie?



No to jak specjalna okazja to i przyozdobić czymś by się wypadało, np. bransoletką taką...


...no i wtedy to już tylko miłego spotkania można życzyć :)