sobota, marca 09, 2013

Zoo Park w Lublinie

Zanim przejdę do dzisiejszego tematu chciałam pokazać kilka zdjęć moich koteczków...żeby nie poczuły się odtrącone i zaniedbane przez pańcię


Coco z dziupli

nie wiem czy to ziew czy okazywanie niezadowolenia?

czyż Mania nie jest piękna i subtelna pomimo swych gabarytów?

precelek

na posterunku

Oli się wdzięczy

tym razem Oli w dziupli
A teraz opowiem, a właściwie pokażę co dziś robiłam :). Dziś i jutro odbywają się u nas w centrum wystawowym targi Zoo Park więc takiej imprezy opuścić nie mogłam.
Wybrałam się z wielką ciekawością co też tam ujrzę. Mnogość stworzeń przyprawiła mnie o zawrót głowy a ich oglądanie sprawiło ogromną przyjemność nie mówiąc o relaksie, który zaburzył moje poczucie czasu. Co ja wam tu będę pisać...lepiej pokażę jakie cuda widziałam.
kaczki
pelikan i gęsi
lamy i kozy
papugi
w różnych kolorach

i rozmiarach
myszołowiec, o którym jego opiekun bardzo ciekawie opowiadał
gadziny,

niektóre dość sympatyczne

inne ciut mniej choć zachwycające
rybki w kropki

rybki w paski
świnki morskie potargane

świnki morskie uczesane
świnki morskie z gniazdkiem na łepku
najpierw myślałam, że to mały hipopotam

ale się okazało, że świnki morskie bywają też łyse
były też pieseczki, w których się zakochałam i stały się obiektem moich westchnień nicejski point terier
króliki
różnej urody
i maści
nawet rude
jak i różnej wielkości- toż to wielkie jak pies!!
szare
i łaciate
gołębie, których wiele osób nie lubi
lecz nie da się im odmówić urody
jak i dziwactwa, najpierw myślałam, że coś mu się stało
ten był bardzo elegancki
ten wyglądał jak we fraku
ten był oooooollbrzymi!!
ten miał elegancki kołnierz
a tych nie było widać spod kryzy
za to ich kompan pokazał, że jest naprawdę gołębiem
ten miał afro na skrzydłach
a ten pozazdrościł pawiom
ten ogon jest większy od gołębia
a ten nosi "dzwony"
były też pawie lecz mocno zestresowane
wśród ptactwa prym wiodły koguty piejące na potęgę
pierwszy raz widziałam kury w hełmach
albo takie coś co chyba udawało strusia
kury z pomponami zamiast głów
i wyczesane lepiej niż niejeden kot
nastroszone 
i wielkie jak te króle co pokazałam wcześniej
żółwie wodne
i torfowe
no jeśli to jest zwierzątko domowe to ja się wyprowadzam! karaczany
sympatyczny gość, którego nazwy nie pamiętam
po hali spacerował sobie chłopak przyodziany w gustowny szal
widać jakoś nie mam głowy do gadzich nazw bo i tego przystojniaka nie pamiętam
ten jaszczur ma przecudne kolory
ten najwyraźniej powinien zostać modelem (chyba, że zamierzał mnie skonsumować)
ten wyglądał ciekawie
ta parka też bardzo interesująca
a potem było to co kociarze lubią najbardziej - main coon
to chyba yoda :)
łysolki- wszyscy mówili- jakie brzydkie, jakie brzydkie- a one są naprawdę ładne
niektórym było bardzo smutno
maleńki rosyjski niebieski
bengale prezentowały swoje przecudne cętki
w różnych kolorach
i konfiguracjach
a słodkie brytyjczyki
rozczulały
i łamały serca
norweskie leśne znosiły wszystko ze spokojem
a to jest cudo, na którego widok mało nie zemdlałam- czekoladowy abisyński- moim zdaniem najpiękniejszy kot wystawy




































































czwartek, marca 07, 2013

kulki dla Beaty

Jutro imieniny mojej sąsiadki :). Chcąc zrobić jej coś ładnego wyplotłam super duo'we kulki ozdobione sztyletami. Myślicie, że jej się spodobają??

niedziela, marca 03, 2013

kolczykowo

Nawet sobie nie wyobrażałam, że zrobienie kostki raw'em sprawi mi tyle trudności. Pół soboty spędziłam nad koralikami, ze cztery razy rzucałam wszystko i znowu wracałam aby spróbować...i nagle mnie olśniło. Podeszłam do tematu matematyczno-geometrycznie i udało się !! Tak powstały kolczyki z kostkami.
kostki z toho 8/0 w kolorze gold lustered dark chocolate bronze i toho 11/0 trans rainbow topaz
Z rozpędu powstały też kolejne kolczyki
super duo matte dark bronze,  toho 8/0 copper lined alabaster i toho 8/0 gold lustered ametthyst



sobota, marca 02, 2013

sesja w bieli i błękicie

O tym, że Coco jest kocią modelką wiadomo nie od dziś. Sama się sobie dziwię, że jej do żadnej reklamy nie zgłosiłam. Ten kot jak tylko zobaczy obiektyw to zachowuje się jak wytrawna fotomodelka. Żadne inne footro z mojego stada nie uwielbia być tak "na widelcu" :)


Bajunia nam podczas sesji towarzyszyła ale tylko jako "personel pomocniczy". Miała dzisiaj jakiegoś stresa i bała się aparatu.

Za to Primadonna wdzięczyła się ile wlezie.







Bajka zajęta rekwizytami.

Mania odpoczywająca.

Mania w tunelu.

Błękit nieśmiały.