poniedziałek, marca 17, 2014

i znowu szpital i i znowu zabieg

Bardzo dziękuję wszystkim za wsparcie, za słowa otuchy, za kciuki za Oleczka. Nie wyobrażacie sobie jak wiele to dla mnie znaczy. Prawie wszyscy macie koty, psy więc doskonale mnie rozumiecie, mój niepokój, obawy, strach. Chciałabym dziś napisac, że jest cudownie, że wszystko dobrze, ale...niestety Oluś miał dziś znowu zabieg. Lekarz, który jest jego lekarzem prowadzącym wrócił po dwóch dniach nieobecności i stwierdził, że rana Oleczka sama się nie zrośnie. coś tam się rozeszło (pomimo, że w sobotę miał założony dodatkowy szew) brzegi się zawinęły i z ranki znowu coś zaczęło leciec. To nie był już ropny wypływ tylko takie osocze, woda. Trochę mnie rano przestraszył, że to z brzuszka, ale potem w badaniach nie było żadnego stanu zapalnego i podczas operacji okazało się, że w brzuszku jest wszystko dobrze. Profilaktycznie zostawił Oleczka w szpitalu, ale jutro po pracy mam go odebrac. Ileż się ta moja kocina musi nacierpiec :(. Oby okazało się, że wyczerpał już limit nieszczęśc! a kysz ty zły losie!!! ty pechu jeden!!! teraz ma już byc tylko dobrze!!!!


19 komentarzy:

  1. aniu, już sama nie wiem co powiedzieć. sama po operacji miałam podobną sytuację, cos sie ciągle zbierało sączyło.
    tak więć rozumiem twój strach i ból oleczka. dobre mysli wam wysyłam:))))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ewa chyba podziałało :) synuś w domku !!!!! yupi!!

      Usuń
  2. No to dalej trzymamy kciuki i wysyłamy dobre myśli,tak to czasami bywa z ranami operacyjnymi:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywa, bywa, ale czemu tak się u nas to wszystko zwaliło?

      Usuń
  3. Najważniejsze ze ..... w brzusiu juz sie goi jak powinno.
    Aniu duuuuuuuuuuuuuuuuuuuuzo całusków i przytulasków dla kotka...
    Trzymajcie sie dzielnie ... będzie dobrze ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że to już będzie koniec chorowania

      Usuń
  4. Aniu, bardzo mocno trzymam kciuki za Olcia i za Ciebie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Też mocno, mocno trzymam kciuki i wysyłam masę dobrych myśli dla Olusia i dla Ciebie! Musi być dobrze! Zdrówka i dużo sił dla Was!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czerpiemy z tych myśli ogromnie dużo energii.

      Usuń
  6. Ojej, trzymamy kciuki za Oleczka,
    niech wreszcie to wszystko się skończy co złe i samo dobre przyjdzie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas najwyższy pozbyc się tego pecha.

      Usuń
  7. Dołączam swoje cieple myśli te nasze stworzonka małe potrzebują ciepłych promyczków.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za cieplutkie słowa i myśli, bardzo nam pomagają przetrwac trudny czas

      Usuń
  8. Kciuki i pazurki trzymamy nadal! "Będzie dobrze, łachy nie robi" jak mawia mój kumpel. Z Twojego opisu podejrzewam, że powinęła się skóra . A jak sie nie stykała ze sobąw miejscu cięcia to nie miala sie jak zrosnąć. Jak doktor to poprawił, to juz powinno być ok. Najwazniejsze, że nie ma stanu zapalnego.
    Wszelkiej pomyślności

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poprawił, mam nadzieję, że ostatecznie :)

      Usuń
  9. A ja już wiem , że Oluś w domku pod ulubioną kapą słodko sobie śpi :)))
    To najwspanialsza wiadomość :))
    Buziaki dla Księciunia :-*******

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaa.... nasza facebookowa obserwatorka :) no tak, tam się wieści szybciej rozchodzą :D

      Usuń
  10. Oj, biedny Oluś... Trzymam kciuki żeby już teraz wszystko było dobrze :)

    OdpowiedzUsuń