Troszkę oszukuję, taki całkowity spokój to nie, bo wczoraj Oleczek jednak był na kontroli więc się Księciulek zestresował. Chyba ma już większą świadomośc tego co się dzieje u lekarza bo bardzo się trząsł podczas wizyty. Na szczęście biega już bez kaftanika, strupeczki ładnie odpadają i ranka jest coraz bardziej wygojona. Na szczęście Oleczek nie interesuje się nią zbytnio więc wszystko bedzie dobre. Pan doktor sprowadził jakieś bardzo czułe testy na trzustkę więc wczoraj pobrał Olusiowi krew na test i dziś dostałam wynik...lipaza w normie. Gdyby kogoś interesowało test nazywa się Feline SNAP fPL. Jest bardzo czułym testem do szybkiej diagnostyki chorób trzustki u kotów. Myśle, że nie muszę się już niepokoic o trzustkę Olusia. Ponieważ swego czasu problemy z trzustką miała też Mania dziś z samego rana pojechał na test z nią. Pan doktor zasugerował aby zrobic jej od razu wszystkie badania krwi bo ostatnie miała w lutym 2012. Tak też zrobiłam. Obecnie czekam na wyniki. Ponieważ Maniusia jest straszna panikarą to jak zwykle ziała, miauczała i zapluła się okropnie. Po powrocie musiałam za nią ganiac żeby jej zdjąc opatrunek po pobraniu krwi, cyba myślała, że chcę ją znowu zabrac do lekarza. Na szczęście kiedy już udało mi się ją pozbawic opatrunku - wyluzowała...i tak mamy piękną, słoneczną i spokojną sobotę :)

zwróccie uwagę na błogośc na pysiu Olusia :)
Księciulek wie, że pozwolę mu na wszystko.
Bajka i jej ulubiony miś
Mania już uspokojona
...zieleń oczu twych zachwyca...
Griszeczek leży??? aż niemożliwe!!
Królowa Bu i jej tron
Księciulek pod ukochaną narzutą
Ciekawe co jej się śni?
Słodziaki
Nareszcie błogi spokój w Miaukutowie i sielanka, a o czym śni Coco pod kaloryferem ? Chyba o tym, że właśnie jest na Hawajach, grzeje mocno słoneczko a ona huśta się na hamaku popijając schłodzone mleczko kokosowe :)).
OdpowiedzUsuńPrzeurocze wszystkie zdjęcia, napatrzeć się nie mogę,a Oluś to już jest uosobieniem szczęścia :) .
Niech tak już wygląda wasz każdy dzień w zdrowiu i radości z bycia wszyscy razem hogh !!
Bardzo dziękujemy za cudne życzenia,
UsuńDobrze, że wszystko dobrze. Wszystkie kociaste słodkie i piękne, ale moje serce zawsze mocniej bije na widok Olusia ;) U mnie też zawsze się znajdzie jakiś pomocnik, a to przy robieniu, albo fotografowaniu :D
OdpowiedzUsuńOoooo..przy robieniu to Griszka zawsze pomaga :)
UsuńNo to mamy happy end :) Miło popatrzeć na zdrowe, zrelaksowane i szczęśliwe koteczki :)
OdpowiedzUsuńPozdrawiam cieplutko Aniu :)
Tak Kasiu, szczęśliwe, zrelaksowane kotki to najmilszy widok.
UsuńTo miód na moje serce. :) U mnie też dobrze. Hokus wciąż bierze antybiotyk bo ma jeszcze takie zgrubienie na brzuszku, ale czuje się świetnie!
OdpowiedzUsuńOluś się już obrał tych antybiotyków...jak dostałam specyfikację z lecznicy to mało nie padłam ile tego wpompowali w niego. Teraz ma wilczy apetyt i zyskuje troszkę ciałka :)
UsuńDobre wieści. Piękne Kociska, a Griszeczek to kawał kocura chociaż on przecież jeszcze dość młody prawda? imię ma świetne.
OdpowiedzUsuńJakie piękne wszystkie! Oby wyniki Mani też wyszły idealne... :).
OdpowiedzUsuń